niedziela, 23 marca 2014

Wpis 34

Noah posiada 99.9% mojego serca. Reszta zawsze będzie należeć do wyjątkowego chłopaka, który zmienił na zawsze moje życie.


Wciąż spędzałam czas z Daltonem w niedziele przed chemioterapią. Dawało mi to pocieszenie i siłę na stawienie czoła kolejnemu cyklowi.
- Dalton, zrobiłam to. Powiedziałam Noah, że go kocham, a on kocha mnie. Nie było za późno.
Kucnęłam, odkładając kwiaty i przesunęłam ręką po jego imieniu. Dalton Michael Connor.
W wieczór, kiedy tańczyłam z Daltonem ostatni raz go widziałam. Kiedy następnego ranka poszłam na chemię dowiedziałam się, że umarł we śnie, zaledwie kilka godzin po tym, jak mnie zostawił.

Pogrzeb Daltona był moim pierwszym nowotworowym pogrzebem. Sam go sobie zaplanował. Był tam zespół coverowy, który grał The Stonesów, AC/DC i oczywiście Whitney Houston. Nie było dnia, kiedy za nim nie tęskniłam. Teraz zdaję sobie sprawę, że to co czułam między nami tamtego wieczoru było podziękowaniem i pożegnaniem od Daltona. Ale przede wszystkim dawał mi moje życie z Noah.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz